Rysowanie

Miejsce Akcji: Salon w Domu na Końcu Świata
Osoby Dramatu: Marjanna, Syn, Córka

Epizod 1.
[Syn przynosi Marjannie rysunek]
Syn: Proszę Mama, to dla Ciebie!
Marjanna: Super, dziękuję Synku… Piękne samochody.
Syn: Nooo… tylko mało ich narysowałem. Bo gdybym narysował więcej to bym się za bardzo zmęczył.

Epizod 2.
[Córka przynosi Marjannie rysunek]
Córka: Maś!
Marjanna: O wow, jakie ładne kółka!
Syn: A dlaczego Ona rysuje tylko kółka?
Marjanna: Mała jeszcze jest, na razie tylko kółka umie narysować…
Syn [do Córki]: Przykro mi Mała, nie każdy może mieć taki talent jak ja! :)

30 000 :)

27. sierpnia 2010 o 14:31:44 stuknęło 30 000 odwiedzin :)
Według statystyk Szczęśliwy Odwiedzający przybył z Piaseczna (Polska ;P)
Więcej statystyk później.

Zwycięzca otrzymuje w nagrodę Upojny Weekend z Potomstwem
(Marjanna przypomina – Potomstwo podróżuje tylko w Pakiecie 2w1 ;P)
Termin odbioru Nagrody do uzgodnienia :)

Home, sweet home… :)

No i w końcu wrócili :)
Zgodnie z zamówieniem pogoda dopisała (dzięki Szefie! ;P), zgodnie z przewidywaniami Potomstwo dało wszystkim w kość ;)
Marjanna doszła do Jedynego Słusznego Wniosku, że podróżowanie z tymi Diablikami, bez względu na wybór Środka Transportu, to Skrajny Masochizm.

Nad Morze jechali pociągiem.
Jedyne 7h (planowo of kors ;P)
Potomstwo spać nie chciało, siedzieć nie chciało, jeść nie chciało i ogólnie chyba postanowili Rodziców na skraj załamania doprowadzić.
Jakoś to wszyscy przeżyli, nawet Inni Pasażerowie ;)
Do Babci Marjanna postanowiła lecieć Samolotem – bo szybciej, krócej i zawsze to jakaś Nowość.
Syn najpierw przez Tydzień łaził i jojczył, że On to ma Lęk Wysokości, że Samolot na 100% spadnie i się rozbije i co w ogóle sobie Matka wymyśliła, żeby Biednego Żuczka po Lotniskach ciągać.
Po czym jak już w końcu wsiedli (oczywiście po godzinnym opóźnieniu, przecież z Potomstwem nie może być za łatwo ;P) to się przykleił do Szyby i z Zachwytu Oniemiał…
Niestety – kiedy wracali do Domu był już w mniej uduchowionym nastroju ;)

Córka się nad Morzem opaliła i jest teraz w kolorze Małżonka zimą :)
Poza tym została ulubienicą Plażowiczów, ma teraz mnóstwo nowych Znajomych.
Wraz z Małżonkiem stanowili Główną Atrakcję w Mieście i Ludzie sobie z Nimi zdjęcia robili…
Za rok będą pewnie rozdawać Autografy ;)

Marjanna do Domu przywiozła Stosy Ciuchów do Prania, z Milion Pięćset zdjęć i ma nadzieję, że jak już ogarnie Powakacyjny Pierdolnik to znajdzie chociaż 5 minut żeby odpocząć :)

Możliwość Syna

Miejsce Akcji: Dom Babci
Osoby Dramatu: Marjanna, Syn, Wujek

Syn: Wujek, a Ty masz Godność czy Możliwość?
Wujek [do Marjanny]: Ty, o co Mu chodzi z tą Możliwością i Godnością??? Bo pyta co ja mam…
Marjanna: Bo Syn to ma Możliwość. Jeszcze nie wiem gdzie, ale kazał jej NIE DOTYKAĆ! :)

I jeszcze z serii ‘Syn nie chce śpać’ ;)
Miejsce Akcji: Pokój Babci
Osoby Dramatu: Marjanna, Syn który jest Chory

Marjanna: No Synu, temperatura już Ci zaczęła spadać, widać, że czujesz się lepiej… To możesz iść Spać.
Syn: NIE!
Marjanna: Dlaczego???
Syn: Bo moje oczy są za wysokie!

Aha…

11. sierpnia 2007

Kolejny rok do przodu :)
To już 3 lata jak się Marjanna z Małżonkiem odważyli Wstąpić w Związek Małżeński.
I się tak bujają, na Dobre i na Złe…

Happy anniversary, bejb!

Wakacje :)

Sierpień miesiącem odpoczynku :)
Marjanna z Rodziną wybywa na urlop…

Do zobaczenia za Czas Jakiś ;)

Trzymajcie kciuki za Córkę!

Córka ma dziś wizytę u Kardiologa.
Oby wszystko było ok…

Trzymajcie kciuki! :)

Update
Nooo… źle nie jest.
Ale idealnie też nie.
Więcej za Pół Roku.

Wodne Stwory

Jest lato.
I gorąco jak w Piekle – jakby ktoś nie zauważył przypadkiem…
A że na Upały najlepszy jest Basen, to Marjanna i Potomstwo postanowiła Zwodować :D

Syn wodę od urodzenia Miłością Wielką wielbi.
Bywały czasy, że w Wannie po kilka razy dziennie przesiadywał.
Basen również w swym Życiu już miał okazję odwiedzić, więc się Marjanna o Niego nie martwiła.

Córka natomiast kąpiele w Wannie przyjmowała z Mniejszym Entuzjazmem.
Prysznic w ogóle Za Karę chyba brała, bo wyła przy tym niemiłosiernie.
No i Marjanna miała obaw trochę, planując Pierwsze z Basenem Spotkanie.
Niepotrzebnie…
Córka okazała się Stworzeniem Typowo Wodnym.
Najwyraźniej Większe Zbiorniki woli, Wanna zbyt Ją ogranicza ;)
Małżonek planował dla Córki karierę Słynnej Tenisistki, Marjanna jednak podejrzewa, że bliżej Jej do Kaskaderki Wodnej będzie, czy czegoś w tym rodzaju.

Skoki z rozbiegu, nury pod wodę, wszelkie możliwe Pozycje i Konfiguracje.
Szał jakiś normalnie :)
Kilka razy się wody opiła, kilka nie mogła się podnieść – ale wyjść z Basenu nie chciała ;)
Syn z resztą też nie…

A tak poza tym Marjanna ostatnio Potomstwo obiady gotuje.
Ale chyba przestanie, bo jeść tego nie chcą.
Nie żeby było złe, Marjannie smakuje – ale wiecznie coś nie tak.
No nie idzie Draniom Małym dogodzić… ;)
Jak przez Kilka Dni obiadu nie dostaną, to może w końcu Docenią jak Matka się dla Nich poświęca :D

I na koniec Trochę Prywaty:
Marjanna uprasza wszystkich o trzymanie kciuków w Ważnych Sprawach.
Urzędnikom jak zwykle się nie spieszy, wiedzą lepiej i wdupiewszystkichmają…
A Marjanna ma ich wszystkich dosyć.
Kto chętny niech wspomni Marjannę w swych myślach/modlitwach, żeby się to całe jebanie jak najszybciej skończyło…
Fenk ju from de małntin :)

Stopy

Miejsce Akcji: Gdzieś w Centrum
Osoby Dramatu: Marjanna, Syn

Marjanna: Ale gorąco….
Syn: Nooo… Mówiłem, że pójdę bez koszulki…
Marjanna: Jasne, ale skarpety ubrałeś. Do sandałów…
Syn: Bo ja DBAM o swoje stopy!

Jaaaasne, a Marjanna nie dba i w samych klapkach chodzi ;)

Akrobata

Miejsce Akcji: Dom na Końcu Świata
Osoby Dramatu: Syn

Wprowadzenie
Syn postanowił stać na Jednej Nodze.
Wybitnie Mu nie idzie.
Postoi i… sruuu… gleba ;)
W końcu rzecze zawiedziony
- Oooo… Stanie na Nodze zdecydowanie NIE jest dla mnie.

Powrót do góry

Switch to our mobile site