Jest lato.
I gorąco jak w Piekle – jakby ktoś nie zauważył przypadkiem…
A że na Upały najlepszy jest Basen, to Marjanna i Potomstwo postanowiła Zwodować :D
Syn wodę od urodzenia Miłością Wielką wielbi.
Bywały czasy, że w Wannie po kilka razy dziennie przesiadywał.
Basen również w swym Życiu już miał okazję odwiedzić, więc się Marjanna o Niego nie martwiła.
Córka natomiast kąpiele w Wannie przyjmowała z Mniejszym Entuzjazmem.
Prysznic w ogóle Za Karę chyba brała, bo wyła przy tym niemiłosiernie.
No i Marjanna miała obaw trochę, planując Pierwsze z Basenem Spotkanie.
Niepotrzebnie…
Córka okazała się Stworzeniem Typowo Wodnym.
Najwyraźniej Większe Zbiorniki woli, Wanna zbyt Ją ogranicza ;)
Małżonek planował dla Córki karierę Słynnej Tenisistki, Marjanna jednak podejrzewa, że bliżej Jej do Kaskaderki Wodnej będzie, czy czegoś w tym rodzaju.
Skoki z rozbiegu, nury pod wodę, wszelkie możliwe Pozycje i Konfiguracje.
Szał jakiś normalnie :)
Kilka razy się wody opiła, kilka nie mogła się podnieść – ale wyjść z Basenu nie chciała ;)
Syn z resztą też nie…
A tak poza tym Marjanna ostatnio Potomstwo obiady gotuje.
Ale chyba przestanie, bo jeść tego nie chcą.
Nie żeby było złe, Marjannie smakuje – ale wiecznie coś nie tak.
No nie idzie Draniom Małym dogodzić… ;)
Jak przez Kilka Dni obiadu nie dostaną, to może w końcu Docenią jak Matka się dla Nich poświęca :D
I na koniec Trochę Prywaty:
Marjanna uprasza wszystkich o trzymanie kciuków w Ważnych Sprawach.
Urzędnikom jak zwykle się nie spieszy, wiedzą lepiej i wdupiewszystkichmają…
A Marjanna ma ich wszystkich dosyć.
Kto chętny niech wspomni Marjannę w swych myślach/modlitwach, żeby się to całe jebanie jak najszybciej skończyło…
Fenk ju from de małntin :)